Ministerstwo Finansów ostrzega

Napisało do nas sporo osób, abyśmy odnieśli się do tekstu, który opublikowało polskie ministerstwo finansów w dniu 12.6.17, co też niniejszym czynię.
(tutaj link do wpisu ministerstwa: http://bit.ly/2sx2dJG)

Jestem nieco zaskoczony formą tego wpisu gdyż po dokładniejszym przestudiowaniu widzę, że tekst ten nie zawiera żadnych konkretów, nie wiadomo do kogo się odnosi a użyte tam niektóre sformułowania zaprzeczają same sobie.
Nasza kancelaria aeXea Consulting opiekuje się brytyjskimi spółkami limited gdzie głównie są to podmioty typu ‘micro’ (do 632tys. GBP przychodów rocznie) i to do tego chciałbym się odnieść komentując wspomniany wpis.

Na czerwono oryginalny tekst MF, na czarno moje komentarze.

Ministerstwo Finansów ostrzega przed stosowaniem schematów agresywnej optymalizacji podatkowej…
Trudno nazwać prowadzenie spółki limited w Anglii „agresywną optymalizacją podatkową” kiedy to w Anglii podatki są przecież wyższe:
– podatek dochodowy od osób prawnych: UK – 19% (poprzednio 20%), PL – 19% a dla tzw. małych podatników 15%.
– podatek dochodowy od osób fizycznych: UK – 20%, 40%, 45%; PL – 18%, 32% lub liniowy 19%.
– podatek od zysków kapitałowych: UK – 10%, 18%, 20%, 28%; PL – 19%.

Ostrzeżenie to dotyczy w szczególności sytuacji, w której polscy podatnicy (osoby fizyczne lub prawne), prowadzący działalność gospodarczą w Polsce i osiągający dochody z terytorium Polski, są kuszeni propozycjami oszczędności podatkowych polegającymi na tzw. „przeniesieniu działalności do innego kraju”. W tym celu rejestrowane są spółki na terytorium kraju obcego, które nie prowadzą tam rzeczywistych operacji gospodarczych (tzw. „conduit company”…
Brawo za znajomość takich wyrażeń jak ‘conduit company’, które akurat moim zdaniem nie ma nic wspólnego z prowadzeniem biznesu jako np. spółka brytyjska. Bo ‘conduit company’ to:
Conduit Company is a company which is set up in connection with a tax avoidance scheme. Whereby income is paid by a company to the conduit and then redistributed by that company to its shareholders as dividends, interest, royalties, etc.
co oznacza, że taka firma jest utworzona w celu omijania przepisów podatkowych (ale podkreślmy – w legalny sposób) dzięki czemu dochód jest wypłacany z firmy poprzez różne kanały i dystrybuowany do udziałowców jako dywidendy, odsetki, tantiemy itp.
Zdecydowana większośc naszych klientów ani nie używa spółek limited do agresywnego omijania przepisów podatkowych ani też do wyciągania pieniędzy bez podatków jako dywidendy, odsetki itp. Nasi klienci po prostu prowadzą biznes w kraju gdzie panują ‚normalne’ warunki dla prowadzenia biznesu a kierunek brytyjski został przemyślany i dobrany zgodnie z potrzebami firmy. Raz jeszcze podkreślmy – w kraju, w którym podatki są wyższe niż w Polsce. Jestem przekonany, że większość z Was chętnie prowadziłaby biznes jako podmiot polski a nie zagraniczny gdyby tylko warunki na to pozwoliły. I to powinno skłonić rządzących do myślenia, iż mali przedsiębiorcy nie zwracają uwagi na podatek niższy o kilka punktów procentowych kiedy muszą spędzić min. 1 dzień w tygodniu (czyli min. 52 dni w roku) na wypełnianiu papierków. Kiedy muszą walczyć zamiast współpracować z rosnącą ogromną armią urzędników w Polsce – dla porównania, w Polsce jest ponad 120tys. urzędników skarbowych i ZUSowych na ok. 2,5 mln aktywnych firm; w UK jest to ok. 60tys. urzędników skarbowych (brak ZUS) na ok. 5,5 mln firm!

… albo „letterbox company”…
I znowu, brawo za znajomość takich wyrażeń jak ‘letterbox company’, które znowu, moim zdaniem nie ma nic wspólnego z prowadzeniem biznesu jako np. spółka brytyjska. Bo:
A letterbox company is a firm that is set up with the intention of circumventing legal and conventional obligations. These companies do not actually perform any real economic activities although claiming to do so.
co oznacza, że taka firma jest utworzona w celu obchodzenia prawa i takie firmy właściwie nie prowadzą faktycznej działalności gospodarczej.
OK, to ostrzeżenie jest zapewne kierowane również do osób, które stosują i takie techniki ale jeszcze raz podkreślam, że nie ma to nic wspólnego z Wami – osobami prowadzącymi swoje spółki limited, wykonującymi faktyczną działalność gospodarczą zgodnie z przepisami unijnymi, brytyjskimi i polskimi. Część z Was płaci przecież np. VAT w Polsce, część z Was płaci np. podatek od dywidendy w Polsce, część z Was wykazuje w Polsce swoje dochody wypłacane z tytułu zasiadania w zarządzie spółki brytyjskiej itd.

Innym wariantem tej optymalizacji jest rejestrowanie spółki na terytorium kraju sąsiedniego w celu nabywania samochodów luksusowych lub sportowych. Samochody te, wyposażone w zagraniczne tablice rejestracyjne, są następnie udostępniane do wyłącznego korzystania w Polsce przez osoby fizyczne, stale przebywające w Polsce (np. na terenie jednego województwa) i będące udziałowcami tych spółek.
A tu chodzi zdaje się o Czechy? Wróciłem właśnie z Warszawy i faktycznie zdziwił mnie fakt wielu samochodów na czeskich rejestracjach w stolicy. Ale tego komentować nie będę gdyż nie dotyczy to naszych klientów. Ale rozumiem, ze USk będzie teraz rekwirował samochody z obcą rejestracją? 😊
A tak na serio, jest to żenujące dla państwa polskiego, że w ogóle dopuściło do tego, że przedsiębiorcom opłaca się robić tego typu zabiegi i jeździć samochodem z rejestracją kraju kilka razy mniejszego niż Polska!

Poniższe ostrzeżenie ma zastosowanie również do szeregu podobnych sytuacji, w których zagraniczne spółki kapitałowe są faktycznie zarządzane z terytorium Polski, a ich rejestracja za granicą służy jedynie stworzeniu pozoru, że działalność prowadzona za ich pośrednictwem nie podlega opodatkowaniu w Polsce. W szczególności dotyczy to transakcji zbycia udziałów/akcji, emisji instrumentów dłużnych, wypłat dywidend, odsetek i należności licencyjnych, a także transakcji handlowych.
Nie w szczególności ale całkowicie chodzi im właśnie o unikanie opodatkowania ze zbycia udziałów, wypłat dywidend itd. Nasi klienci bardzo rzadko wypłacają sobie tego typu należności a jeżeli już to zawsze Was informujemy, że powinno to być opodatkowane w kraju Twojej rezydencji podatkowej. Zatem spółki limited nie służą Wam do takiej optymalizacji ani do żadnej z wymienionych powyżej.

Obowiązek podatkowy w Polsce.
Podatnicy podatku dochodowego od osób prawnych jeżeli mają siedzibę lub zarząd na terytorium Polski, podlegają obowiązkowi podatkowemu od wszystkich swoich dochodów, bez względu na miejsce ich osiągania (nieograniczony obowiązek podatkowy).
Oczywiście, że tak. Ale Wasze spółki zgodnie z przepisami mają swój zarząd w UK – patrz ten wpis:
www.firmauk.pl/rezydencja-podatkowa-spolki-limited

Ustalenie miejsca zarządu.
Ministerstwo Finansów wyjaśnia, że ustalenie miejsca wykonywania zarządu nie ma charakteru wyłącznie formalnego. Ocena dla potrzeb ustalania miejsca zarządu takiego podmiotu nie powinna zawężać się do stwierdzenia, że np. dokument lub uchwała organu zarządzającego, został podpisany poza terytorium Polski. Dokument oznaczony jako podpisany w państwie obcym może podlegać ocenie, czy rzeczywiście okoliczności dotyczące wytworzenia tego dokumentu wskazują na proces podejmowania decyzji za granicą.
Hmm, „…może podlegać ocenie”, „…ocena nie powinna zawężać się do” – cokolwiek to znaczy? Idąc za takim tokiem myślenia WSZYSTKO może podlegać ocenie i urzędnik (bóg) nie bacząc na przepisy unijne czy też umowy o unikaniu podwójnego opodatkowania może sam zdecydować czy decyzje były faktycznie podjęte np. w UK. To jest kpina! – żaden urzędnik nie jest w stanie inaczej stwierdzić gdzie decyzje zostały podjęte jak tylko na podstawie Protokołu Zebrania Zarządu. Oczywiście może wezwać do udowodnienia czy Zarząd był w tym czasie fizycznie w UK itp. ale nie może stwierdzić, że Protokół nie ma mocy prawnej jeżeli zarząd dopełnił wszystkich czynności zgodnie z prawem międzynarodowym.
Dlatego raz jeszcze przypominam o tym:
www.firmauk.pl/rezydencja-podatkowa-spolki-limited

Okolicznościami pomocniczymi dotyczącymi procesu decyzyjnego mogą być korespondencja e-mailowa (służbowa), miejsca spotkań z pracownikami, zleceniobiorcami, doradcami, odbiorcami lub dostawcami, dowody przebywania w innym państwie, takie jak koszty związane z przejazdami lub przelotami, wynajmem mieszkania lub posiadanie mieszkania za granicą przez członka organu zarządzającego.

Istotne może być także miejsce wykonywania czynności zarządczych członka organu zarządzającego, na przykład czy członek organu zarządzającego dysponuje za granicą stałym biurem lub innym miejscem dla wykonywania czynności, personelem obsługującym, czy miejsce to jest jedynie adresem formalnym wykorzystywanym równolegle przez wiele niepowiązanych ze sobą podmiotów, czy członek organu zarządzającego zazwyczaj przebywa w tym miejscu w godzinach pracy.
Na jakiej podstawie prawnej urzędnik skarbowy będzie to sprawdzał? Jakie urzędnik ma możliwości, żeby to sprawdzić w dzisiejszych czasach? Powiem Wam – żadnych. Urząd skarbowy brytyjski odmawia współpracy ze służbami polskimi w tym zakresie. Ba, nie jest w stanie pomóc nawet jeśliby chciał gdyż brakuje mu ludzi. Dlatego dokument z zebrania zarządu musi być uznany. Należy również pamiętać, że polski urzędnik skarbowy nie ma wglądu do transakcji i nie może przeprowadzić kontroli spółki limited, nie ma też żadnego wglądu czy spółka posiada konto bankowe zagranicą. Może mieć zapewne wgląd jak się uprze do Waszego konta w Polsce ale to nie daje mu przecież pełngo obrazu o tym, jaką i gdzie spółka prowadzi działalność gdyż kont bankowych można mieć kilka w różnych krajach.

Należy także uwzględnić fakt, że możliwe jest podejmowanie decyzji gospodarczych za pomocą środków komunikacji elektronicznej. Innymi słowy, miejsce zarządzania niekoniecznie musi mieć charakter stały, a decyzje mogą być podejmowane w różnych miejscach na świecie lub nawet w trakcie podróży.
Oczywiście, że tak. Dlatego ważnym jest podpisanie Protokołu Zebrania Zarządu fizycznie w UK najlepiej w obecności swojego księgowego, żeby istniała podstawa do określenia miejsca podejmowania kluczowych decyzji dla spółki. Małe spółki takie jak Wasze podejmują kluczowe decyzje raz / dwa razy do roku.

Mając na uwadze znane Ministerstwu Finansów stany faktyczne, w szczególności wystąpienie kilku z poniższych okoliczności może świadczyć o braku miejsca zarządu spółki zagranicznej [SPV] w państwie jej formalnej siedziby…
Mowa tutaj o SPV czyli o Special Purpose Vehicle (spółka celowa zazwyczaj wykorzystywana np. dla celów konkretnej inwestycji). Nasi klienci nie zakładają SPV ale prowadzą swoją działalność zgodnie z przepisami międzynarodowymi jako podmiot brytyjski gdyż ten najbardziej odpowiada ich potrzebom. Raz jeszcze powtórzę, nie jest to przedmiotem agresywnej optymalizacji podatkowej.

Powyższy wpis MF jest TYLKO i wyłącznie zabiegiem marketingowym, którego celem jest zastraszenie małych i średnich podatników, żeby nie szukali optymalnych dla siebie rozwiązań poza tymi dostępnymi w Polsce. A jak znam naszych rodaków (i siebie również) to zrobicie całkiem odwrotnie bo my Polacy szczególnie nie lubimy gdy ktoś nas próbuje zastraszyć czy szantażować zwłaszcza, jeśli tym kimś jest ten czy inny rząd, III lub IV RP.
Podsumowując – jestem zaskoczony tonem tego wpisu wykonanego przez kogoś tam z MF jak i brakiem konkretnych podstaw prawnych. Tekst jest skierowany do… no właśnie do kogo? Jest bardzo ogólny i raz jeszcze powtórzę, ma on charakter zastraszający a nie merytoryczny.
Dlatego raz jeszcze Kancelaria aeXea Consulting dziękuje rządzącym za – brzydko mówiąc – kolejne naganianie nam klientów.

Jak tylko usłyszę w mediach, że rząd ma zamiar redukować zatrudnienie w urzędach skarbowych, że ma zamiar zlikwidować część bzdurnych przepisów i raportów, które szczególnie dotykają małe firmy, że w końcu zmieni się ton w komunikacji między aparatem skarbowym a przedsiębiorcą to wtedy zacznę myśleć o likwidacji naszej Kancelarii.

Zachęcam do komentowania poniżej.

Marek Niedźwiedź   (kliknij i polub mnie na facebook’u)
Skontaktuj się z nami

2 Comments

  1. bigdaddy

    Proponuję zatem zacząć myśleć:

    Czystki w skarbówce dobiegły końca. Potwierdziły się informacje „Wyborczej”, że w nowej Krajowej Administracji Skarbowej nie ma miejsca dla pracowników z uprawnieniami emerytalnymi.
    KAS, czyli połączona administracja podatkowa, kontrola skarbowa oraz celna, działa od 1 marca 217 r. Jedna wspólna służba skarbowa ma obniżyć koszty pobierania podatków oraz ułatwić walkę z szarą strefą.

    Propozycję pracy w KAS dostało 58 760 osób spośród ok. 62 tys. pracowników…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Back to top